To straszne, co spotkało tego konia, kiedy spokojnie pasł się na pastwisku.

Ten stary koń o imieniu Cooper znalazł się w wyjątkowo niekorzystnym położeniu. Pasł się na pastwisku w hrabstwie Kittitas, w stanie Waszyngton, gdy nagle ziemia pod jego kopytami się zapadła, a on sam znalazł się na dnie 15-metrowej rozpadliny.

Cooper zapadł się pod ziemię – dosłownie…

Na szczęście, świadkiem ten sceny był właściciel, który natychmiast wezwał pomoc.

Źródło: Facebook

Załoga z Kittitas County Fire District # 7, wraz z grupą fachowców z lokalnej firmy wykopaliskowej, bardzo szybko pojawiła się na miejscu. Właściciel Coopera wezwał również lekarza weterynarii dr Sam Taylor, która opiekuje się jego końmi, by czuwała nad bezpieczeństwem Coopera podczas prób jego wydobycia.

Źródło: Facebook

Ekipa ratunkowa opuściła panią doktor na dół, by mogła zaaplikować zdenerwowanemu zwierzęciu, łagodny środek uspokajający.

Ratownicy dłuższą chwilę rozważali możliwe sposoby wydobycia Coopera. Ostatecznie zdecydowano, że najbezpieczniej będzie rozkopać osuwisko tak, by Cooper mógł sam z niego wyjść.

Źródło: Facebook

Zabezpieczono Coopera specjalną konstrukcją, by nic mu się nie stało podczas rozkopywania.

Po około dwóch godzinach, udało się rozkopać otwór i Cooper mógł z niego samodzielnie wyjść. Wydawał się nieco oszołomiony całym zdarzeniem, ale szczęśliwym, że jest nareszcie wolny. Oto moment, w którym Cooper o własnych siłach opuszcza pułapkę.

Photos and video by Lt Crystal Campbell, KCFD7

Opublikowany przez Kittitas County Fire District #7 Wtorek, 11 kwietnia 2017



Po wszystkim dr Taylor oceniła, że koń jest w dobrym zdrowiu, chociaż był zimny, niespokojny i nieco odwodniony. Powiedziała również, że Cooper jest naturalnie szczupłym koniem, a jego mizerny wygląd w filmie jest spowodowany odwodnieniem i reakcją organizmu na stres. Dała do zrozumienia, że jest kochany i dobrze traktowany przez właściciela.

Najwyraźniej nie tylko ludzie się o niego martwili. Gdy tylko wyszedł konie, które były na pastwisku podeszły do niego, otoczyły go i sprawdzały w jakim jest stanie – powiedział rzecznik służby straży pożarnej. “To było niesamowite” – dodał.

Prawda, że Cooper miał sporo szczęścia w nieszczęściu? Jeśli jesteś pod wrażeniem jego niezwykłej przygody, udostępnij znajomym na facebooku.

Źródło: Facebook